Sekty i ich symbole

Posted in Uncategorized on Grudzień 26, 2009 by sawlis


Jadąc sobie sobie kilka dni temu busikiem do Doliny Małej Łąki, z ogromnym zdumieniem zobaczyłam pod kościołem w Zakopanem wielką tablicę z informacją o niebezpiecznych symbolach stosowanych przez sekty. Z ciekawości rzuciłam okiem, cóż to są te sekciarskie symbole i zdębiałam…
Oto najciekawsze okazy, które znalazłam wśród nich:

* triskel
* pacyfka
* tao
* krzyż Atlantów

Z tych wszystkich można mieć ewentualnie pewne zastrżeżenia do krzyża Atlantów, który może ponoć służyć nie tylko magii ochronnej, ale to już i tak uwagi do jego zastosowania i równie dobrze można oskarżać nóż, że ktoś zamiast do krojenia chleba i siekania pietruszki może przecież go użyć do biegania po osiedlu i terroryzowania inych. Po powrocie do domu zafascynowana faktem, czego można się dopatrzyć złego w tao, triskelu lub zwykłej pacyfce (która zresztą kojarzy mi się z pacyfistami, a nie magami), odnalazłam stronę z wyczerpującymi objaśnieniami, której treść jest taka, jak tej tablicy pod zakopiańskim kościołem.
Jej dźwięczny tytuł brzmi ” Inwazja neopogaństwa”. Stronka wita wielkim wybuchającym wykrzyknikiem, aż człowiekowi serce rośnie na takie serdeczne powitanie. A następnie złowieszczym tonem i tradycyjnie lekceważąc znaki przestankowe (za to w szyku przestawnym) ostrzega:

UWAGA SEKTY SPRAWDŹ JAKIE ZNAKI I SYMBOLE NOSISZ! Nurty myślowe, dalekie od chrześcijańskiej korzeni Europy, z coraz większą siłą oddziałują na nasze życie codzienne.

Sprawdziłam sobie więc, przed jakimi symbolami mam się poczuć ostrzeżona. Nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać… Kliknęłam sobie na początek w intrygująco brzmiące hasło „Krzyż z kokardką”. Groźny sekciarski symbol przyozdobiony kokardką jak różyczki z kwiaciarni – to jest coś! Miałam pewne przeczucia, o jaki symbol może chodzić, więc na wszelki wypadek odstawiłam kubek z herbatą, klikając w linka, w obawie, że zapluję ze śmiechu monitor. I słusznie! Ów „krzyż z kokardką” to po prostu Ankh, stary egipski symbol, pokrewny do astrologicznego symbolu Wenus, powtórzony zreszta w chętnie noszonym przez wiele osób tzw. krzyżu Atlantów.

Symbol Ankh, opócz ośmieszającej nazwy, dostał taką oto etykietkę, od której włosy dęba na głowie stają:

„Symbol pogardy dziewictwa i symbol możliwości wyboru partnera według osobistego uznania. Jest to zwrot do starożytnego pogaństwa, w którym praktykowano rytualne hulanki, orgie. itp.”

http://neopoganstwo.republika.pl/kokardka.htm

Jak to dobrze, że zostałam nareszcie oświecona! Pędziłam dotąd mój żywot w przekonaniu, że Ankh było i jest symbolem zdrowia i pomyślności, który w starożytnym Egipcie nie tylko noszono jako amulet, ale także umieszczano go w grobowcach zmarłych, bo tak żywym, jak i zmarłym miał służyć jako symbol ochronny. Do tego oglądałam go sobie grzesznie niemal każdego dnia na ekranie monitora w moim programie astrologicznym, bo przecież symbol Wenus to właśnie zmodyfikowana wersja Ankh!

Jak już jestem przy krzyżu Atlantów, to na stronie dostało się też drugiemu chętnie kupowanemu i noszonemu amuletowi z Atlantami w nazwie – pierścieniowi Atlantów. Ten z kolei załapał się na ostrzeżenie, które brzmi jak reklama. Bo na zdrowy rozum, co to za „jeden ze sposobów działania zła, zniewolenia i odwrócenia od Jezusa, jedynego Uzdrowiciela i Obrońcy człowieka”, który – nawet w opinii surowo grzmiących kapłanów – „ma dawać bardzo silną ochronę i nietykalność przed agresją i złem z zewnątrz, przed wypadkami, kradzieżami, także przed klątwą i urokami”. Po takiej zachęcie chyba każdy by go sobie kupił…

Do kolejnego „sekciarskiego” symbolu o nazwie rodem z kwiaciarni, czyli do „wstążki przeplatanej” nie miałam żadnego pomysłu. Okazało się, że to… triskel!
http://neopoganstwo.republika.pl/wstazka.htm

Triskel to również bardzo stary symbol, choć z innego kręgu kulturowego, niż Ankh, bo z mitologii celtyckiej, w której symbolizował świat trzech żywiołów (Celtowie znali nie cztery żywioły, jak my, lecz trzy – Morze, Niebo i Ziemia) i trzech wymiarów. Można o nim poczytać na blogu Iokepine (link), która wykorzystała go malując Koło Fortuny w swojej autorskiej talii Tarota. Triskel usłyszał takie oto straszliwe zarzuty: „Symbol bezgranicznego połączenia z mocami wszechświata, związek doskonały, nieprzerwany, niezaprzeczalny”.

Do kolekcji absurdów dołaczył też symbol Tao (Yin- Yang), jeden z absolutnie pozytywnych symboli i promeiniuących dobrłą energią symboli, który oznacza harmonię ze światem i w świecie.

Niestety – dla niektórych ten symbol to tylko znak ruchu New Age. A tymczasem jest to znak starszy niż chrześcijański krzyż i do tego pochodzi nie z z kręgu kultury europejskiej, lecz ze świata Dalekiego Wschodu. I mieszanie tego z Lucyferem to naprawdę nowomodny wymalazek, bo tamta tradycja jako żywo takiej postaci w swojej religii nie miała…

http://neopoganstwo.republika.pl/ying.htm

A tymczasem strona zachłystuje się sensacyjną informacją, że jest to symbol równowagi między Bogiem a Lucyferem, a do tego „oznacza równowagę między siłami przeciwnymi: negatywnymi i pozytywnymi; pole białe / pole czarne; dobro / zło”. Ręce opadają do samej ziemi. To już nie tylko przyprawiająca o ból zębów ignorancja, ale także smutny objaw tego, jak w chrześcijańskiej kulturze postrzega się opozycję pierwiastka męskiego i żeńskiego…

Na deser został… jednorożec! Tak, tak, sama myślałam, że mnie oczy mylą! Autor chyba nie widział na oczy „Słownika symboli” Kopalińskiego czy „Świata symboliki chrześcijańskiej” Dorothei Forstner, nie mówiąc o wyniesionej choćby ze szkoły podstawowej wiedzy o kulturze europejskiej! Jednorożec był w niej zawsze symbolem pomyślności i ochrony, a legendami o jednorożcu karmiła się średniowieczna chrześcijańska przecież Europa… Nawet jeśli tego symbolu używają dziś inne grupy, to przecież nie można wymazać setek lat tradycji – a jednak…

Oto, czym w oczach autora strony stał się szlachetny jednorożec… „Symbol wolności seksualnej: miłość lesbijska, homoseksualizm, seks grupowy, itd.”. Gwałtu rety! Ale hola, hola! Tutaj to przynajmniej doceniam dowcip i zaskakującą erudycję autora definicji, najwyraźniej wielbiciela i znawcy klasyki literatury francuskiej! Bo żeby skojarzyć róg jednorożca – jakby nie było, symbol o fallicznym kształcie – z miłością lesbijską, to trzeba naprawdę znać ten pikantny fragmencik z „Żywotów pań swawolnych” Brantome’a, w którym dwie damy zostają nakryte na igraszkach z użyciem przytwierdzonego do bioder za pomocą skomplikowanego systemu pasków rogu. Ach, jak się pięknie literacko skojarzyło naszemu miłemu sercu autorowi!

I tym ironiczym akcentem kończę na dziś, polecając tragikomiczną lekturę tytytułowego sieciowego znaleziska.

http://kuferek.blox.pl/2007/07/Sekty-i-ich-symbole.html

Sekty w szkole

Posted in Zagrożenia on Grudzień 17, 2009 by sawlis

Szkoła, podejmując proces wychowania i edukacji, ma ogromny wpływ na kształtowanie sposobu myślenia i życia swych uczniów. W okresie rozwoju można skutecznie oddziaływać na konkretne osoby, ale także proces wychowania może być nadużywany do manipulowania młodym człowiekiem. Takim „wychowaniem” zainteresowane są różnego rodzaju grupy wpływu, w tym także sekty, które szukają możliwości bezwarunkowego podporządkowania sobie jednostki.

Jednym ze sposobów przejęcia przez sektę pełnej kontroli nad rozwojem intelektualnym i duchowym dzieci i młodzieży jest podjęcie totalnej krytyki tradycyjnej szkoły. W miejsce krytykowanej szkoły tradycyjnej sekty często proponują własny system szkolnictwa. Korzystając ze swobody zakładania szkół wyznaniowych stały się sponsorami lub właścicielami placówek oświatowych. Niekiedy uczyniły to skrycie, nie chcąc zrażać do siebie rodziców i nauczycieli. Otwarcie i prowadzenie własnej szkoły łączy się z koniecznością posiadania zasobów finansowych i określeniem jej charakteru. Dlatego sekty najczęściej próbują wykorzystać do własnych celów szkoły już istniejące. Obiektem szczególnego zainteresowania sekt są nauczyciele. Sekty próbują się do nich zbliżyć się poprzez proponowanie im nowych, ciekawych zajęć, bądź wprowadzając w ich szeregi „swoich ludzi”. Każdy z takich kontaktów może zaowocować zyskaniem kolejnych sympatyków lub wyznawców.

Innym sposobem wejścia sekty do szkoły jest wynajęcie przez nią w budynku szkolnym sali do spotkań lub ćwiczeń grupowych. Oferowana opłata za wynajem jest zwykle atrakcyjna, pozwala to na umieszczenie adresu szkoły na plakatach informujących o spotkaniach. Ma to ogromne znaczenie psychologiczne dla potencjalnych kandydatów zajęć. Adres szkoły uwiarygadnia je i pozbawia rodziców ostrożności przy podejmowaniu decyzji związanej z ofertą. Zaufanie, jakie szkoła wzbudza w rodzicach, rozciąga się też na zajęcia pozalekcyjne.

Niekiedy sekcie udaje się wejść ze swoją ofertą na zajęcia szkolne, przyjmując nazwę stowarzyszeń lub fundacji o charakterze edukacyjnym, sekty mogą składać ofertę niektórych zajęć lub wykładów tematycznych. Bez uprzedniej kontroli treści spotkania może okazać się, że było ono indoktrynacją manipulacyjną. Interesującą ofertą dla szkoły może też być bezpłatne prowadzenie stołówek, świetlic, bibliotek, sklepiku szkolnego, co pozwala na codzienny kontakt dzieci z przedstawicielami ruchu bez kontroli rodziców.

Najprostszym sposobem obecności sekty w szkole jest posiadanie swych przedstawicieli w gronie uczniów. Kontakty przyjacielskie lub koleżeńskie ułatwiają pracę agitacyjną. Zajęcia proponowane przez sekty mogą mieć różny charakter: warsztatów teatralnych, pracowni plastycznej, grup relaksacyjnych, ćwiczeń językowych, sztuk walki. Obowiązkiem właz szkolnych jest podjęcie odpowiednich środków zabezpieczających dzieci i młodzież przed szkodliwym działaniem sekt.

Co zrobić, jeśli dziecko związało się z sektą?

TAK!!!
Niezwłocznie skontaktuj się z centrum informacji o sektach.
Staraj się jak najwięcej dowiedzieć o grupie, do której należy twoje dziecko.
Prowadź dokładny dziennik wydarzeń.
Utrzymuj kontakt z twoim dzieckiem.
Podtrzymuj każdą inicjatywę rozmowy, z jaką wystąpi twoje dziecko.
Ważne okazje dla wzmocnienia kontaktu to urodziny, imieniny.
Zajmij zawsze wyraźną i jednoznaczną postawę negującą sekty.
Zwróć się nawet do prasy i opisz swą historię (bez podania nazwiska).
NIE!!!
Nie pozwól, aby sekta wymuszała cokolwiek od ciebie.
Nie krzycz, nie karć, nie przesłuchuj, nie płacz, nie proś.
Uważaj na fałszywych przyjaciół.
Nie dawaj żadnych pieniędzy dziecku.
Ważne dokumenty przechowuj tak, by twoje dziecko nie miało do nich dostępu.

http://adonai.pl/zagrozenia/?id=65

Sekty – zagrożeniem dla młodzieży

Posted in Zagrożenia on Grudzień 15, 2009 by sawlis

Na świecie działa przynajmniej kilka tysięcy sekt. Nie wszystkie są jednakowo niebezpieczne i groźne. Sekty różnią się między sobą co do sposobu powstania, charakteru działania, otwarcia się względem społeczeństwa, strukturą, głoszoną doktryną oraz celem istnienia. Wszelkie ich podziały są raczej umowne, uwzględniające pewne ich aspekty. Mówimy więc o sektach ekonomicznych, terapeutycznych, synkretycznych, odwołujących się do nowego objawienia.

W Polsce na gruncie prawa pozytywnego pojęcie sekty nie istnieje. Nazywane są kościołami, związkami wyznaniowymi, nowymi ruchami religijnymi lub stowarzyszeniem. Działalność sekt to we współczesnym świecie ogromny biznes. Aby zdobyć pieniądze na swoją działalność dopuszczają się szeregu przestępstw, takich jak przemyt broni, handel narkotykami, porwania, wyłudzanie pieniędzy, prostytucja, a wszystko to pod hasłami odnowy religijnej, doskonalenia duchowego, poszerzania świadomości. Szczególnie łatwym celem stają się dla łowców „dusz” ludzie młodzi: pełni ideałów, poszukujący sensu życia i trwałych wartości takich jak przyjaźń, miłość, zaufanie. Brak elementarnej wiedzy dotyczącej zagrożeń związanych z funkcjonowaniem sekt wśród dzieci i młodzieży oraz rodziców i opiekunów, poszukiwanie tożsamości kulturowej i religijnej oraz osłabienie przynależności do wspólnoty, rodziny, kultury i religii dodatkowo sprawiają, że łatwo można dać się złapać na lep sekciarskiej ideologii. Od tego momentu człowiek staje się narzędziem wyrafinowanej sztuki manipulacji ludzką psychiką. Wyniki badań opinii publicznej wskazują, że dla ponad 3/4 Polaków sekty stanowią poważne zagrożenie. Według 65% badanych działalność sekt powinna być prawnie zabroniona, 27% respondentów dopuszcza możliwość legalnej działalności sekt, ale pod warunkiem dokładnej ich kontroli ze strony władz państwowych.

Psychologowie w wielu publikacjach wskazują, iż efektem uczestnictwa w ruchach religijnych i parareligijnych zamiast obiecywanego przez sektę rozwoju, następuje destrukcja osobowości polegająca na zniszczeniu dotychczasowych cech osoby oraz jej roli w rodzinie i społeczeństwie. Symptomami destrukcji może być nagła zmiana wyznawanych przez osobę wartości, obniżenie elastyczności umysłowej, posługiwanie się ustalonymi stereotypami reakcji psychicznych.

Po czym poznać sektę?

Sekty mają strukturę autorytarną, stosują różne formy prania mózgu i kontroli myśl, nacisku grupowego, a także wprowadzają swoich członków w stan poczucia winy i strachu.

Najczęściej za sektę uważa się grupę ludzi, którzy oderwali się od kościoła lub wspólnoty religijnej, i przyjęli własne zasady doktrynalne i organizacyjne.

Członkowie sekty zazwyczaj są przekonani o słuszności swego oddzielenia czy oderwania się. Jest to dla nich jedyna możliwość zachowania prawdy, która – jak im się wydaje – została zagubiona. Ich postawa jest więc w ich mniemaniu uzasadniona. Nie przyjmują do wiadomości możliwości trwania w błędzie.

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą sekt jest gorliwość, z jaką członkowie prowadzą działalność rozpowszechniającą swe koncepcje.

Sekta posiada charyzmatycznego przywódcę. Członkowie sekty są mu winni całkowite posłuszeństwo. Jest on ponad wszystkim i ponad wszystkimi. Ma nieograniczoną wolność w działaniu. Może robić co chce. Jest niekwestionowany pod żadnym względem.

W sektach destrukcyjnych mamy przede wszystkim do czynienia ze zwodzeniem duchowym. Polega ono na tym, że pod płaszczykiem pomocy duchowej wąska elita sekty realizuje swoje, ukryte przed adeptami, cele. Sekta jest miejscem wykorzystywania ludzi autentycznie poszukujących Boga, lepszego świata, prawdy, wolności i miłości.

Sekta wpaja swoim członkom przekonanie, że tylko w niej znajdą prawdę i wolność odpowiedzi na wszelkie pytania, że stanowią grupę elitarną.

Sekta oferuje swoim adeptom „nowe doświadczenie religijne”, „jedyną prawdę”, szybką możliwość osiągnięcia „najwyższych stanów duchowości”.

W wyniku przynależności człowieka do sekty destruktywnej skrzywdzona zostaje jego rodzina, bliscy znajomi oraz on sam.

Przywódca” sekty czerpie ewidentne korzyści materialne kosztem szeregowych członków.

Sekta destrukcyjna, doprowadzając do ruiny psychicznej i materialnej swoich członków, czyni z nich ludzi niezdolnych do życia w społeczeństwie.

Sekta zabiera człowiekowi to, co jest dla niego najważniejsze: wolność i umiejętność samostanowienia. W sekcie nie ma miejsca na indywidualizm i samodzielne podejmowanie decyzji. Nie ma prywatności, liczy śię tylko grupa i jej interes.

Sekta izoluje nowo zwerbowanych od rodziny i dotychczasowego towarzystwa. Oddziałuje za pomocą rytuałów (tańce, stroje, kadzidełka, monotonne śpiewy), które wprowadzają w trans, wzmacniają poczucie bezpieczeństwa i przekonanie o przynależności do grupy.
Werbowanie

Do sekty można trafić na wiele sposobów. Może stać się to zupełnie przypadkiem bądź w efekcie odpowiednio przygotowanego werbunku, jaki dana sekta przeprowadziła. Proces wejścia do sekty jest bardzo złożony i indywidualny. Różne są jego etapy, motywacje i okoliczności. Bez wątpienia sekty przede wszystkim poszukują ludzi zdolnych, wrażliwych, twórczych, pełnych zapału i idei. Tacy ludzie są najbardziej przydatni. Mogą oni wiele zrobić dla sekty. Członkiem sekty nie zostaje się w ciągu godziny, jednego dnia czy tygodnia. Zazwyczaj jest to proces kilku stopniowy, rozciągnięty w czasie. Podczas werbunku sekta nie mówi całej prawdy o sobie. Zataja informacje na temat rzeczywistych celów grupy. Informacje podawane zainteresowanym są niejasne, rozmyte, często nieprawdziwe.

Każda sekta nastawiona jest na ciągłą rekrutację na własne potrzeby. Chcąc wzbudzić zainteresowanie, muszą przedstawić potencjalnym kandydatom atrakcyjną ofertę. Do sekt przyciągają ludzi najrozmaitsze rzeczy, np ładnie wydany biuletyn, interesująco zredagowana ulotka pełna kolorowych zdjęć, obietnica szybkiego sukcesu, perspektywa wyjazdu za granicę, dobrze przygotowane, i przeprowadzone spotkanie z jakąś interesującą osobą czy wykład na ciekawy temat. Nigdy nie przychodzą z pustymi rękami, zawsze mają coś do zaoferowania.

Dlaczego werbują?

Oto dwa podstawowe powody, dla których sekty tak wielką uwagę poświęcają na werbowanie nowych członków:

Mają świadomość tego, że jest to jedyny sposób na funkcjonowanie grupy. Sekta potrzebuje członków. Pozyskanie nowych osób jest jedyną metodą pozwalającą grupie na ciągły rozwój i trwanie. Werbunek zabezpiecza grupę przed rozpadem z braku członków.

Sekty zdają sobie sprawę z tego, że każda nowo zwerbowana osoba to dodatkowa darmowa para rąk do pracy na rzecz grupy.
Syndrom sekty

U osób przynależących do którejś z sekt obserwujemy tzw. syndrom sekty. Jest to pewien zespół cech powstałych na skutek kontaktu człowieka z sektą.

Zmiany w dotychczasowym życiu i zachowaniu

porzucenie dotychczasowych zainteresowań, pojawienie się nowych, związanych z celami nowo napotkanej grupy, brak jakiegokolwiek krytycyzmu względem grupy;
gloryfikacja grupy – grupa staje się wszystkim dla człowieka zmiana słownictwa i ubioru – człowiek zaczyna mówić „nowym językiem”, używa słów, pojęć, których wcześniej nie używał; zaczyna się inaczej ubierać.
Konsekwencje społeczne

problemy w rodzinie, szkole;
nieumiejętność normalnego życia w społeczeństwie;
zerwanie przyjaźni – nowe przyjaźnie;
bycie nieobecnym;
postrzeganie złożonej rzeczywistości świata w biało-czarnych kolorach.
Konsekwencje dla zdrowia psychicznego

naprzemienna radość i smutek – taki stan prowadzi do depresji;
częste stany lękowe – człowiek we wszystkim i wszystkich widzi wroga. Ciągły niepokój o dziś i jutro;
zmiana osobowości (nadwrażliwość) – człowiek staje się bardziej wrażliwy na wszelkie uwagi odnośnie siebie i grupy, pod wpływem której się znalazł;
rezygnacja z własnego ja – liczy się tylko grupa, człowiek dla niej zrezygnuje z tego co było dotąd treścią jego życia. Może to być szkoła, dom. Wszystkie decyzje podporządkowuje i poddaje ocenie sekty;
wyalienowanie i izolacja, brak koncentracji;
ciągła niepewność i zagubienie;
ucieczka przed rzeczywistością – wynika z niezdolności sprostania najprostszym zadaniom życia społecznego.
Konsekwencje dla zdrowia fizycznego

wyczerpanie i osłabienie organizmu w wyniku stosowania niskokalorycznych diet;
niedożywienie – spadek wagi ciała
obniżenie zdolności koncentracji;
choroby w wyniku odrzucenia lekarstw, lekarza;
wyalienowanie i izolacja, brak koncentracji;
bezsenność i przemęczenie;
zgony, samobójstwa.
Konsekwencje w sferze religijności człowieka

zmiana światopoglądu – tworzy się nowa moralność, nowy światopogląd odwzorowany na tym, który funkcjonuje w napotkanej grupie;
zmiana systemu wartości – tworzy się nowa moralność.

http://adonai.pl/zagrozenia/?id=65

Jak rozpoznać, że ktoś z bliskich znajduje się pod wpływem sekty? (pierwsze niepokojące objawy)

Posted in Zagrożenia on Grudzień 13, 2009 by sawlis

DIETA
Bliski przestał spożywać produkty, które dotychczas lubił lub zwyczajowo jadł (mięso, jajka, ryby, ser żółty, cebulę, czosnek, potrawy świąteczne).
Zaczął za to przygotowywać sobie lub prosić o przygotowywanie potraw wegetariańskich z dużą ilością orientalnych przypraw, pieczenie placków pszennych bez zakwasu i jajek.
Przestał z dnia na dzień pić kawę, herbatę, alkohol, kakao, napoje gazowane, a zamiast tego zaczął pić duże ilości wody, parzyć herbaty ziołowe.
Przestał dotykać pewnych produktów i naczyń rękoma, wydzielił własne nakrycie stołowe.
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY
Zaczął się zupełnie inaczej ubierać – przesadnie elegancko lub w określony zestaw (np. ciągle ta sama koszula i spodnie), preferować jakiś kolor (np. biały, czarny lub szafranowy), nosić dziwne szaty, plakietki.
Zaczął przesadnie dbać o higienę osobistą o stałych porach lub odwrotnie – zaprzestał tych czynności zupełnie.
Zmienił radykalnie dotychczasową fryzurę, np. ściął włosy pozostawiając z tyłu głowy warkoczyk, zaczął nakrywać włosy nawet w domu.
Zaczął nosić na szyi z czcią różnego rodzaju amulety, koraliki, woreczki, chociaż wcześniej nie było to w jego stylu.
ZMIANA PRZYZWYCZAJEŃ
Zrezygnował gwałtownie z oglądania telewizji, słuchania radia, muzyki rozrywkowej, pomimo że wcześniej lubił to robić lub odwrotnie – zaczął wręcz nałogowo słuchać muzyki (np. orientalnej, heavy metalowej), nagranych przemówień, lekcji o tematyce religijnej, oglądać regularnie podejrzane filmy video, np. nagrania ze zbiorowych modlitw, kazań lub zapisy scen gwałtu i przemocy wobec ludzi czy zwierząt.
Zrezygnował z dotychczasowych form spędzania wolnego czasu, np. zabaw tanecznych, kina, basenu.
Przestał spotykać się z dotychczasowymi znajomymi, z którymi wcześniej miał stały kontakt i lubił przebywać w ich towarzystwie.
ASPEKT RELIGIJNY
Zaczął zamykać się w swoim pokoju na wiele godzin, śpiewając lub pozostając jakby w stanie uśpienia (siedząc, leżąc).
Zmienił całkowicie wystrój swojego pokoju, malując go na jakiś określony kolor, budując coś na kształt ołtarza, paląc świece i kadzidła, przystrajając go kwiatami.
Zaczął zbierać dziwne rzeczy, np. zdjęcia i obrazy przedstawiające kolorowo ubrane postacie, diabły, czaszki, krzyże.
Niespodziewanie dla członków rodziny zaczął interesować się sprawami wiary, czytać Pismo Św., dziwne publikacje o obco brzmiących tytułach, liczne ulotki, broszury, strony internetowe grup religijnych lub przestał uczestniczyć w nabożeństwach w kościele, do którego należał, obchodzić tradycyjne święta, np. Boże Narodzenie (dotyczy szczególnie dzielenia się opłatkiem i kupowania choinki).
Zaczął namawiać pozostałych domowników do rozmów na tematy religijne, proponować lektury, filmy, krytykując zarazem ich poglądy religijne, żądając zdjęcia krzyży i świętych obrazów.
NOWE ZWYCZAJE
Zaczął prowadzić ożywioną korespondencję listową i internetową, rozmowy telefoniczne o ciągle tych samych godzinach lub dziwnych porach.
Niespodziewanie zaczęli pojawiać się nowi, dziwnie zachowujący się znajomi, nachodzący dom o każdej porze.
Bliski coraz częściej znika z domu, mówiąc, że uczestniczy, np. w kursie językowym, kursie podnoszącym potencjał twórczy, kursie biblijnym.
Nie wraca na noc do domu. Nie jest w stanie podać przekonywującej przyczyny, gubi się w wyjaśnieniach.
Opuszcza coraz częściej zajęcia w szkole, pracy, pomimo że wcześniej bez problemu wywiązywał się z tych obowiązków.
Wydaje coraz większe sumy na zakup książek, kadzideł, opłacanie kursów.
Próbuje pożyczać pieniądze od bliskich i znajomych, bądź odwrotnie – może próbować rozdawać własne oszczędności czy rzeczy osobiste.
Dokonuje kradzieży cennych przedmiotów i pieniędzy, chwaląc się swoim sprytem i bezwzględnością.
W rozmowach od niedawna pojawiają się nowe zwroty, jak np.: „energia kosmiczna”, „czakramy”, „afirmacje”, „leczenie energią”.

Jeśli choć jedno z powyższych stwierdzeń odnosi się do bliskiej Ci osoby, warto bliżej przyjrzeć się jej zainteresowaniom. Oczywiście nie należy od razu sądzić, że znajduje się ona pod wpływem grupy destrukcyjnej. Niektóre z powyższych sygnałów mogą towarzyszyć np. procesowi dorastania. Najczęściej jednak wystąpienie kilku z nich naraz może oznaczać, iż Twój bliski jest pod wpływem sekty lub subkultury. Nie należy jednak dzielić się podejrzeniami z bliskim, ale postarać się zdobyć więcej informacji, najlepiej zwracając się po pomoc do ośrodka informacji o sektach.

http://www.psychomanipulacja.pl/pomoc/jak-rozpoznac.htm

Opisy niektórych sekt

Posted in Rodzaje on Grudzień 12, 2009 by sawlis

ŚWIĄTYNIA SŁOŃCA – założona w Stanach Zjednoczonych przez Pauline Sharpe, która twierdziła, że duchy przekazują jej orędzia, w których informują ją o przyszłych losach świata. Założycielka przyjęła imię Nada Yolanda, współtworzyła sektę Wzniośli Mistrzowie. Jej rzekome objawienia uznają też członkowie sekty Powszechny i Triumfujący Kościół. Świątynia Słońca jest sektą apokaliptyczną, zwiastującą i czekającą na rychły koniec świata. 48 członków Zakonu Świątyni Słońca w Szwajcarii popełniło zbiorowe samobójstwo, gdy przepowiednie guru o końcu świata nie sprawdziły się.

RODZINA (znana czasem pod nazwą Rodzina Miłości) – założona w USA w latach 60. naszego wieku przez Davida Berga. Sekta apokaliptyczna zwiastująca rychły koniec świata. Jej członkowie uważają pisma swojego guru za natchnione przez Boga. Obowiązuje ich absolutna dyscyplina względem guru. Słynny stał się proceder „połowów dla Pana”. Sekta wysyłała na ulice młode kobiety (często nieletnie), które poprzez prostytucję miały pozyskiwać nowych adeptów i zdobywać fundusze na działalność sekty. Sekta zajmowała się też handlem dziećmi urodzonymi z tych kontaktów. Rządy wielu państw i Parlament Europejski uznały Rodzinę za sektę niebezpieczną. Obecnie liczy ona kilka milionów wyznawców. Na Zachodzie oskarża się ją o uprowadzanie, molestowanie i wykorzystywanie seksualne dzieci, propagowanie kazirodztwa i produkcję filmów pornograficznych. W wielu państwach działalność sekty jest zabroniona.
W Polsce działa pod nazwą Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych „Rodzina” i posiada przynajmniej dwa ośrodki: w Piasecznie i Karpaczu. „Działalność tej sekty – głosi raport BBN – łączona jest z tajemniczymi zaginięciami i uprowadzeniami ludzi młodych zarówno na terenie Polski, jak i w innych państwach. W Polsce prowadzi ona szeroką działalność propagatorską, (…) a także werbunkową głównie w szkołach i placówkach opiekuńczo-wychowawczych, proponując usługi w zakresie nauczania języków obcych oraz pogadanek na tematy zapobiegania narkomanii i AIDS. Każdy, kto nawiąże kontakt z grupą nakłaniany jest do opuszczenia rodziny.
Członkowie są odizolowywani całkowicie od swych rodzin i przyjaciół, przebywają w ośrodkach sekty na terenie kraju tylko czasowo, skąd pod zmienionymi nazwiskami wyjeżdżają za granicę, gdzie są wynaradawiani, aby po latach powrócić do kraju jako całkowicie posłuszni przywódcy sekty. (…) Żaden z jej członków nie pracuje zawodowo”.

KOŚCIÓŁ ZJEDNOCZENIA – jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt. Założona przez Sun Myung Moona w Korei, któremu w wieku 16 lat miał się objawić Chrystus, upoważniając go do dokończenia dzieła zbawienia, poprzez założenie wielkiej rodziny. W roku 1960 Moon, porzucając wcześniej żonę i dzieci, odbył tzw. wesele Baranka, czyli ślub z 18-letnią Hak-Ja-Han. Nowożeńcy ogłosili się Prawdziwymi Rodzicami.
Doktryna sekty jest karykaturalną mieszanką protestantyzmu i filozofii wschodu. Moon wymaga od członków sekty całkowitego posłuszeństwa, m.in. decydując o wyborze współmałżonka. Taki przypadkowy „ślub” jest formą inicjacji wiążącą z sektą. Kościół Zjednoczenia działa poprzez wiele organizacji pod różnymi nazwami: Towarzystwo dla Zjednoczenia Światowego Chrześcijaństwa, Uniwersytecki Ruch na Rzecz Poszukiwania Wartości Absolutnych itd. Na całym świecie używa ok. 60 nazw. Sekta została uznana za niebezpieczną przez Parlament Europejski (w wielu krajach działalność jej jest zabroniona), a rządy Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji nie wpuściły Moona do swojego kraju. Moon jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie, a swojej fortuny dorobił się m.in. na handlu bronią. Sektę oskarża się także o przemyt i handel narkotykami. W Polsce Kościół Zjednoczenia (Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego do Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego) został zarejestrowany w 1990 roku. Sekta ma w Polsce ponad 80 duchownych i blisko 120 misjonarzy. Mają kilkanaście lokali, gdzie nauczają doktryny. Posiadają trzy zamknięte ośrodki: w Krakowie przy ul. Łobzowskiej, w Glanowie pod Krakowem i Izabelinie. Działają pod postacią różnych fasadowych organizacji, jak: Akademickie Stowarzyszenie Urzeczywistniania Wartości Uniwersalnych, Federacja Kobiet na Rzecz światowego Pokoju, Zjednoczenie Uczonych dla Pokoju, Polska Federacja Rodzin na Rzecz Światowego Pokoju. Głośna swego czasu była sprawa wizyty ówczesnego wicemarszałka sejmu Włodzimierza Cimoszewicza w Korei, gdzie był gościem założonej przez Moona Federacji na Rzecz Światowego Pokoju. Moon nie ukrywa swoich ambicji politycznych i chęci wpływania na rządy i gospodarkę światową. W 1995 roku był w Polsce, a spotkanie z nim odbyło się w Sali Kongresowej w Warszawie.

KOŚCIÓŁ SCJENTOLOGICZNY – sekta założona przez Ł.R. Hubbarda, pisarza science fiction. W 1950 roku Hubbard wydał książkę, w której wyłożył podstawy swoich pseudonaukowych teorii na temat zdrowia psychicznego. Mimo naukowej krytyki jego książki uzyskała ona znaczną popularność i przyczyniła się do rozwoju sekty. Doktryna Kościoła Scjentologicznego łączy elementy zaczerpnięte z fantastyki naukowej, hinduizmu, buddyzmu, taoizmu i składa się z dwóch elementów: dianetyki i scjentologii. W ramach dianetyki rozwinął na całym świecie swego rodzaju system psychoterapeutyczny, polegający na organizowaniu pod kierunkiem członków sekty kursów (niezwykle drogich) tzw. auditingu, które mają doprowadzić do „odblokowania się człowieka”. Teorie Hubbarda opierają się na idei przetrwania, co usprawiedliwia przemoc i kłamstwo. Sekta została uznana za niebezpieczną przez Parlament Europejski. W Australii i Grecji zakazano działania sekcie, we Francji zaocznie skazano Hubbarda za nadużycia, w USA wielokrotnie sądzono sektę za fałszerstwa, przekupstwa, wyłudzenia, oszustwa giełdowe. W Niemczech ukazała się książka szczegółowo opisująca nadużycia sekty w tym kraju. Kościół Scjentologiczny jest jedną z najbogatszych sekt na świecie, a przynależność do niej deklaruje m.in. wiele postaci Hollywood, gwiazd estrady i biznesmenów. W raporcie BBN o scjentologach czytamy: „określany jest mianem «mafii religijnej». (…) Z uwagi na nieprzychylną opinię międzynarodową Kościół ten dąży do ukrywania działalności w Polsce. Zagrożenia ze strony Kościoła Scjentologicznego przejawiają się m.in. w podejmowaniu działań dążących do wyłudzenia środków materialnych na tzw. orientalne techniki odnowy psychicznej”.

HARE KRYSZNA – 2.7. Niewątpliwie najbardziej znanym ruchem z uwagi na swoją publiczną działalność jest Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, zwane w skrócie „Hare Kryszna”. W wielu europejskich miastach słowa te monotonnie wyśpiewują młodzi adepci z ogolonymi głowami, ubrani w pomarańczowe indyjskie dhoti. Są to na ogół młodzi ludzie, którzy poszukują wyzwolenia w czci oddawanej Krysznie w ścisłym wzajemnym kontakcie, wyrzekając się dóbr osobistych. Podstawowym celem ich działalności jest zbiórka funduszy, które uzyskują głównie z ulicznej sprzedaży książek i innych artykułów. Choć ruch „Hare Kryszna” opiera się na zupełnie innych założeniach, niż Kościół Zjednoczenia, jest przedmiotem takich samych krytyk – jego adepci także porzucają swoje rodziny i poddawani są „technikom umysłowej zależności”, jak pozbawienie snu, bardzo surowa wegetariańska dieta, co ma prowadzić do dezorientacji jednostki i do sublimacji jej osobowości. Członkowie tego ruchu często z inicjatywy swoich rodzin byli porywani i poddawani technikom deprogramowania.
Z Raportu Komisji Młodzieży, Kultury, Wychowania,
Informacji i Sportu
Parlamentu Europejskiego (1984)
Hare Kryszna – Linki:
http://www.sekty.iq.pl/katalog/ruchhare.htm
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1517
http://www.sudety.pulsar.net.pl/relacje/rel13.html

ŚWIADKOWIE JEHOWY – sektę założył w 1872 roku w Pensylwanii Ch. T. Russell. Głosił on, że Chrystus w 1874 roku zstąpi na Ziemię rozpocznie królowanie. Na 1914 rok zapowiedział koniec świata. Data ta była kilkakrotnie przesuwana. Doktryna sekty opiera się na całkowicie dowolnej interpretacji, fałszywego na dodatek przekładu Biblii. Jest ona ciągle modyfikowana, zmieniana i dopasowywana do potrzeb kierownictwa sekty. Jej wyznawcy odrzucają dogmat o Trójcy świętej, nieśmiertelności duszy, nie uznają kultu Maryi jako Matki Boga, odrzucają (poza chrztem) sakramenty.
Towarzystwo Strażnicy programowo izoluje swoich wyznawców od społeczeństwa. Oto niektóre z potępionych wśród Świadków Jehowy czynności (zebrane na podstawie relacji ex-członków organizacji), wraz z uzasadnieniem ich zaniechania: obchodzenie urodzin (z powodu bałwochwalstwa), wznoszenie toastów (czczenie fałszywych bóstw), udział w wyborach (mieszanie się w sprawy świata), działalność w stowarzyszeniach młodzieżowych (strata czasu), ubieganie się o stanowiska polityczne – nawet na szczeblu gminy (skażenie przez świat), oglądanie filmów (grzeszny wpływ, stracony czas, który można poświęcić na głoszenie), wizyta u psychiatry lub psychologa (ryzyko wprowadzenia w błąd), udział w zajęciach pozaszkolnych (strata czasu przeznaczonego na głoszenie), studia na uczelni wyższej – niektóre kierunki kategorycznie zabronione (światowe towarzystwo, strata czasu), gra w szachy, warcaby, karty, itp. (charakter militarny), czytanie książek i publikacji innych wyznań religijnych (zaśmiecanie umysłu), interesowanie się znanymi osobistościami i ich filozofią (cześć oddawana ludziom, niebiblijne wartości), organizowanie spotkań młodzieżowych (pokusa seksualna), przyjaźnienie się z osobami spoza organizacji (światowe towarzystwo). [Źródło: Słowo Nadziei, 29 (1997), s. 16].
Dzieci Świadków Jehowy szczególnie silnie przeżywają odizolowanie swojej rodziny od innych osób – „nie-Świadków”. Anne Sanderson z Wielkiej Brytanii (była wyznawczyni Towarzystwa Strażnicy) wspomina: „Nie wolno nam było wstąpić do zuchów ani do harcerstwa, chodzić na urodziny kolegów i koleżanek. Nie mogłam brać udziału w uroczystościach z okazji Bożego Narodzenia i przyjaźnić się z innymi dziewczynkami (…) Czułyśmy się głupio, gdy grali hymn państwowy a nam nie wolno było wstać i śpiewać wraz z innymi” [Źródło: J. Ritchie, Tajemniczy świat sekt i kultów, Warszawa 1994r.].
Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że Świadkowie Jehowy w Polsce zarejestrowali się jako spółka z o.o. Miało to miejsce 12 października 1984 r. Ciekawe, że oficjalne źródła jehowickie podają, że rejestracja nastąpiła w 1985 r. (por. „Rocznik Świadków Jehowy 1994”, s. 246). Być może chcieli ukryć fakt, że dokonali rejestracji jeszcze w trakcie trwania stanu wojennego. Wszelkie dane związane z tą rejestracją można obejrzeć w Sądzie Rejonowym Gospodarczym w Warszawie przy ul. Świętokrzyskiej 12, pod numerem RHB 13748. Z dokumentów wynika tam się znajdujących wynika, że spółka ta nie została jeszcze rozwiązana mimo, że w 1989 roku Świadkowie Jehowy zarejestrowali się jako wyznanie religijne. Oznacza to, że 150.000 Świadków Jehowy w Polsce wspiera finansowo swoją działalnością spółkę z o.o., nie będą tego świadomym. [Źródło: Cezary Podolski „Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy”].
Obecnie na całym świecie aktywnie działa ponad 6 mln Świadków Jehowy w około 90000 zborach.

SATANIZM kult oddawany Szatanowi. Jego współczesne odmiany wiążą się z postaciami A. Crowleya (określał siebie Antychrystem, którego posłannictwem jest walka z Chrześcijaństwem), Szandora La Veya (twórcy Biblii Szatana), Ch. Mansona (zabójcy aktorki Sharon Tate, który głosił kult przemocy i gwałtu w imię Szatana), czy R. dc Grimsona (założyciela Kościoła Procesu Sądu Ostatecznego). Massim Introyigne wyróżnia cztery odmiany współczesnego satanizmu: satanizm racjonalistyczny, w którym Szatan nie jest postacią realną ale symbolem swobody, nieskrępowanej wolności itp., satanizm okultystyczny propagowany przez M. Aquino, będący kultem realnie istniejącego Szatana (przy tym praktykuje się okultyzm, magię, spirytyzm, itp.), lucyferianizm, głoszący, że Lucyfer nie jest upadłym duchem, ale posłańcem prawdziwego Boga i przeciwnikiem Boga Biblii oraz satanizm „kwaśny”, będący odbiciem poglądów Mansona i jego fascynacji przemocą. Najpopularniejszą formą satanizmu i przez to najbardziej niebezpieczną jest satanizm „kwaśny”. W imię Księcia Ciemności (choć to bardziej uzasadnienie swoich czynów niż rzeczywisty kult), przeważnie ludzie młodzi dokonują rozbojów, gwałtów, dewastacji cmentarzy, miejsc kultów, odprawiają „czarne msze”. Niejednokrotnie inspirowani są muzyką black metal i wielu zespołów muzycznych posługujących się retoryką satanistyczną. Na całym świecie członkom różnych grup satanistycznych udowodniono wiele przestępstw z morderstwami rytualnymi włącznie.
W Polsce grupy satanistyczne uaktywniły się w latach 80. Niemałą zasługę miały w tym zespoły KAT i Test Fobii Creon. W niektórych środowiskach młodzieży pojawiła się swoista moda na satanizm, a jej wyrazem były noszone przez niektórych emblematy i symbole satanistyczne. Wiadomo, że zorganizowane grupy satanistyczne działały w większych miastach Polski. Dziś bardzo trudno jest określić skalę tego zjawiska.

MORMONI (Kościół Jezusa Chrystusa świętych Dni Ostatnich) — sekta założona przez J. Smitha, który twierdził, że w 1820 roku miał objawienie, w wyniku którego powstała Księga Mormona. Stała się ona podstawą doktryny sekty. Sam Smith był oskarżony o liczne przestępstwa, w tym morderstwo. W 1844 roku został zamordowany w więzieniu. Wcześniej, na rok 1890 zapowiedział koniec świata. Jego następcą został B. Young, który specjalnemu oddziałowi swoich adeptów rozkazał zabić stu dwudziestu ludzi. Young twierdził, że Adam był Bogiem, że Eden znajduje się w Missouri, ponadto że tego, kto zawrze związek małżeński z osobą czarnej rasy, należy zabić. Teorie głoszone przez sektę nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, choć jej członkowie mówią co innego. Głoszą przy tym, że diabeł jest bratem Jezusa, a ludzie są bogami, którzy dawno temu zstąpili na ziemię. Mormoni przez lata praktykowali wielożeństwo. Sądzi się, że mimo zakazu 25 tysięcy mormonów w USA ma więcej niż jedną żonę. Kościół Mormonów jest jedną z najbogatszych sekt na świecie. Do niej należą przedsiębiorstwa, kopalnie, sieci hoteli, wydawnictwa. Mają także znaczny wpływ na politykę. Od zakończenia II wojny światowej prawie we wszystkich rządach USA mieli swoich ministrów.
Adepci sekty przez dwa lata mają obowiązek nauczania doktryny. Ponieważ w sekcie dużą rolę przykłada się do nauki języków obcych, amerykańscy misjonarze wysyłani do każdego zakątka ziemi posiadają łatwość nawiązywania kontaktów. W Polsce werbują na ulicach. Są elegancko ubrani, mówią po polsku z wyraźnym akcentem amerykańskim i proponują przechodniom rozmowę o Bogu. Dzięki potężnemu majątkowi dysponują znacznym zapleczem i środkami.

BAHAICI
– sekta głosząca jedność wszystkich religii. Zapoczątkował ją w 1844 roku M. A. Muhamad. Ogłosił się posłańcem Boga, który przychodzi po Abrahamie, Mojżeszu, Krisznie, Buddzie, Zaratustrze, Chrystusie i Mahomecie. Bahaici mówią że wszystkie religie powinny przyjąć objawienie syna Muhamada Abdu’l-Baha głoszącego syntezę wszystkich doktryn religijnych. Na całym świecie jest około 4 milionów bahaitów. Ruch rozwija się także w Polsce.

RUCH RAELIAŃSKI – sekta założona przez C. Vorihlona we Francji w połowie lat 70. Twierdził on, że spotyka się z istotami pozaziemskimi, bywa na ich statkach kosmicznych i był na ich planecie. Vorihlon przyjął imię Rael i założył Ruch dla Przyjęcia Istot Pozaziemskich, który później przekształcił w Ruch Raeliański. Rael twierdzi, że to kosmici stworzyli człowieka w ośrodku badawczym Eden, że kosmita imieniem Szatan spowodował jego zalanie wodą i tylko dzięki UFO uratował się Noe. Jezus – jak twierdzi – jest posłańcem kosmitów. Prócz tych rewelacji sekta głosi całkowity hedonizm, kult przyjemności, pochwałę eutanazji, pozwala na perwersje seksualne, itp. Raelianie nie są jedyną sektą wykorzystującą motyw UFO i kosmitów do tworzenia fantastycznych doktryn parareligijnych. Sekty tego typu głoszą zazwyczaj katastrofizm, zagładę ludzkości w wojnie nuklearnej, od której uchronić mogą ludzkość jedynie kosmici (tylko wybranych – członków sekty). Kult UFO mimo całej absurdalności jest coraz bardziej popularny na świecie. Także w Polsce działają „ufosekty”, m.in. Ruch Raeliański. Niedawno wiele kontrowersji wzbudziły działania i wydarzenia związane z sektą Antrovis.

MEDYTACJA TRANSCENDENTALNA – technika medytacyjna i nazwa sekty wymyślone przez Guru Maharishiego, który w latach 70. dzięki pomocy Beatlesów stworzył duży ośrodek medytacyjny i stal się popularny. Medytacja Transcendentalna ma charakter religijny, nie zaś naukowy jak chcieliby jej zwolennicy. Nie można jej pogodzić z wyznawaniem wiary katolickiej. W czasie sesji adepci np.: oddają cześć guru, poprzez medytację chcą osiągnąć poziom „świadomości Boga” itp. W Niemczech uznano, że Medytacja Transcendentalna może wyrządzać szkody psychiczne, w podobnym tonie wypowiedział się Parlament Europejski. Kursy Medytacji Transcendentalnej od kilku lat są organizowane także w naszym kraju.

NIEBO (Leczenie Duchem Bożym w Imieniu Jezusa Chrystusa przez Nakładanie Rąk) – sekta założona przez Bogdana Kacmajora, który swoją popularność zyskał dzięki rzekomym zdolnościom uzdrowicielskim. Siedziba sekty znajduje się w Majdanie Kozłowickim, a adepci żyją w całkowitej izolacji od świata. Kacmajor rządzi w sekcie despotycznie, nie pozwala adeptom na korzystanie z opieki lekarzy, przydziela mężów i żony, nie pozwała posyłać dzieci do szkoły. W sekcie dochodzi do przypadków wyłudzenia majątków. Raport BBN podaje: „We wspólnocie (…) «Niebo» zmarło, wg zeznań byłych członków, co najmniej kilkoro noworodków, które przyszły na świat w siedzibie sekty bez opieki lekarskiej, nie były szczepione ani też rejestrowane w USC. Przywódca sekty zabraniał również jednemu z wyznawców wyjazdów do szpitala na dializy, co mogło być przyczyną śmierci chorego”.

Skutki przynależności do sekt i kultów:

– destrukcja zdrowia psychicznego a nierzadko i fizycznego członków
– całkowita zależność adeptów od grupy przy zniszczeniu związków rodzinnych i społecznych
– lęk i nieumiejętność życia w społeczeństwie
– utrata majątku, pracy, szkoły

Atrakcyjność niezależnych ruchów religijnych

– Sekty reklamują się jako „jedyne rozwiązanie” problemów osobistych i społecznych, „prawdziwe” poznanie prawdy o sobie i świecie (wschodnie ruchy samoświadomości, jogi i medytacji np. Haare Kriszna, Misja Czajtanii, Kościół Scientologiczny, Transcendentalna Medytacja – TM). Proponują bardzo uproszczone (a więc nieprawdziwe) rozwiązania „wszystkich” najtrudniejszych problemów, uzdrowienie ze „wszystkich” chorób i „prawdziwe” szczęście bez cierpienia już tu, na ziemi. Reklamują się też jako odkrywcy zagubionej czy nowo objawionej prawdy, znawcy psychiki i duchowości człowieka. Posługują się przy tym fałszywymi autorytetami, pseudonaukowymi teoriami i mitami (TM, Kościół Scientologiczny). Przedstawiają się często (dla ukrycia swych prawdziwych celów) jako grupy i organizacje chrześcijańskie, dobroczynne, terapeutyczne czy naukowe.

– Sekty przedstawiają świat jako opanowany przez grzech, zło, szatana i skazany na zagładę. Jedynymi „sprawiedliwymi” są członkowie sekty i ci będą uratowani.

– Przyczyny wstępowania do sekt (zwłaszcza młodych ludzi) są dość złożone, ale na pierwszy plan wysuwa się kryzys autorytetów (rodziców, nauczycieli, Kościoła, państwa oraz innych organizacji), rodziny, konsumpcyjne podejście do życia bądź trudna sytuacja ekonomiczna rodzin, a co za tym idzie poświęcanie przez rodziców większości czasu na pracę zarobkową. Brak więzi rodzinnych i przyjacielskich powoduje poszukiwania zrozumienia i miłości gdzie indziej. Kryzys wewnątrz Kościoła sprawia, że jest on odbierany jedynie jako jedna z wielu organizacji. Ważna rolę spełnia też bezrobocie. Sekty wyszukują osoby z problemami, słabe, przed bezpośrednim kontaktem obserwują je, a następnie ofiarują pomoc. Trudno jest potem nie przystać do tak „wspaniałych” ludzi.

http://www.dziecionline.pl/trudne/Sekty/opisy.htm

Rodzaje sekty

Posted in Rodzaje on Listopad 2, 2009 by sawlis

Jak wszystko, także sekty możemy podzielić na rodzaje. Mamy pięć podstawowych rodzajów sekt:
sekty o charakterze religijnym (tzw. Biblijne )- podstawową ich działalnością jest określona doktryna wiary;
sekty o charakterze politycznym w środkach masowego przekazu są określane jako skrajne;
sekty o charakterze edukacyjnym – prowadzą warsztaty, seminaria terapeutyczne, edukacyjne, których uczestnicy płacą setki dolarów, by uzyskać oświecenie, wgląd w siebie;
sekty prowadzące działalność handlową– podstępnie zmuszają do ciężkiej pracy nie przynoszącej członkowi zysków, bądź minimalne, ale rozbudzają nadzieję na potencjalne zyski.
sekty destrukcyjne – maja na celu zniszczenie uczestnika i przejęcie nad kontroli nam jego myślami.

 

http://www.sciaga.pl/tekst/56870-57-jednym_z_zagrozen_wiary_sa_sekty_czym_sa_jakie_sa_rodzaje_jaki_jest_ich

Sekta

Posted in Sekty on Listopad 2, 2009 by sawlis

(od łac. secta – kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi – iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac. secare, sectare – odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś) – pierwotnie określenie grupy wyznawców, których poglądy religijne są przez tradycyjne Kościoły uznane za niezgodne z oficjalną, dominującą doktryną. Współcześnie termin kontrowersyjny (według jego przeciwników będący elementem pseudonauki), nie uznawany przez niektórych religioznawców[1]. Według nich każda grupa wyznaniowa i religijna może być nazwana sektą, z braku jedynego punktu odniesienia (względność). Sektą w znaczeniu potocznym są wszystkie podgrupy religijne, które odłączyły się od wyznania wiodącego i głoszą dogmaty niezgodne z dogmatami grupy macierzystej. Termin używany między innymi przez chrześcijan[2] w odniesieniu do mniejszości wyznaniowych, m.in. które oddzieliły się od macierzystej organizacji wyznaniowej i które z uwagi na stosowane przez nie metody uważają za niebezpieczne.

Sektę, według definicji encyklopedycznej, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)[2].

http://www.wikipedia.pl